• Wpisów: 149
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 20:43
  • Licznik odwiedzin: 5 443 / 1940 dni
 
radomirh
 
Radomirh: Naszlo mnie cos na wspomnienia, i moze ktos to bedzie czytal moze nie...wnioski juz sam z tego wyciagnalem. Pare miesiecy temu poznalem kobiete miala juz 6 letniego syna,zaakceptowalem ten fakt pokochalem jak wlasnego,powiedzialem jej o tym ze mam padaczke, powiedziala ze ja musze jej o tym opowiedziec co ma robic w razie ataku, powiedzialem i uspokajalem, powiedziala pozniej Radek bedzie dobrze wspolnie damy rade...pytalem sie jej czy napewno da rade bo niechce aby byla ze mna z litosci tylko z milosci odpowiadala ze damy rade. Potem zaszla w ciaze cieszylem sie jak niewiem co,powiedzielismy wpierw mojej potem jej Mamie naprawde mialem poteznego stresa...pozniej juz bylo tylko gorzej...powiedziala mi ze jest to ciaza pozamaciczna i bedzie miala zabieg metoda laparoskopii a potem tzw czyszczenie...staralem sie ja wspierac i byc silny zeby czula ze na kazdym kroku jestem przy niej, ale ona zaczela sie odsuwac, tlumaczylem sobie to trauma po utracie dziecka,ale mi tez bylo ciezko i niejestem workiem trenningowym tez mam uczucia...ale potem zaczela sie izolowac ode mnie...i powiedziala jedno jak jej syn zareguje na to ze mam padaczke, moja odpowiedz byla krotka wszystko zalezy od tego jak mu to przedstawisz ze jest to choroba z ktora kazdy moze zyc i ze bedzie dobrze...niestety mimo mojej wyrozumialosci i cierpliwosci musialem podjac decyzje o rozstaniu. Najbardziej boli fakt ze tyle osob mowilo mi ze jest to poukladana dziewczyna i tolerancyjna...wlasnie sie o tym przekonalem...no coz zycie

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    najwidoczniej ona miala inne pojecie milosci niz ja, ale to jest zycie ktore daje mi kolejna nauczke :(
     
  •  
     
    Radek pewnie, że masz uczucia.
    Ona też je ma.
    Wiesz mówić można wiele, a znaleźć się w danej sytuacji to dwie różne sprawy. Być może cała sytuacja Ją przerosła. I wiele tu jeszcze mogłabym napisać...
    Tylko zastanawiam się czy od tak można przestać kogoś kochać. Skoro kochała Cię to nie powinno mieć znaczenia czy jesteś chory czy nie. Miłość jest na dobre i na złe....prawdziwa miłość potrafi pokonać trudności...a w związku nie chodzi tylko o to by być ze sobą kiedy jest dobrze, ale także o to by wspierać się w chwilach trudnych, dawać wsparcie partnerowi, którego przecież kochamy.